Koronawirus a gabinety kosmetyczne

Siła wyższa – niemożność wykonywania zobowiązań w dobie koronawirusa

Nie jesteś w stanie regulować swoich zobowiązań cywilno-prawnych z powodu stanu epidemii? Nie możesz wywiązać się z umów z powodu rozprzestrzeniania się wirusa SARS-CoV-2 (powodującą chorobę COVID-19, koronawirusa).

Wynajmujesz lokal pod swoją działalność, ale z powodu stanu epidemii nie zarabiasz i nie jesteś w stanie płacić czynszu najmu, a nie chcesz rozwiązywać umowy? Przed wprowadzeniem stanu epidemii wpłaciłeś zadatek na poczet przyszłej umowy, a teraz z powodu stanu epidemii chcesz zrezygnować z tej umowy i nie chcesz by zadatek przepadł (lub by nie żądano od ciebie kwoty dwukrotnie wyższej)? Pomimo najszczerszych chęci nie możesz wywiązać się z zawartych przez siebie umów z uwagi na rozprzestrzenianie się wirusa SARS-CoV-2?

Te wszystkie pytania i wiele innych, sprowadzają się do jednego:

Jak mogę uwolnić się od odpowiedzialności za niewykonanie zobowiązania z powodu skutków koronawirusa?

Zacznijmy od początku. Generalna i żelazna zasada obrotu gospodarczego brzmi: „pacta sunt servanda” to znaczy umów należy dotrzymywać. Jakkolwiek z dobie koronawirusa może się okazać, że realizacja tej podstawowej zasady jest bardzo trudna i pomimo najszczerszych chęci, nie jesteście w stanie wykonać umowy. Dzieje się to z przyczyn całkowicie niezależnych od was, bez waszej winy.

Z czym mamy do czynienia w wyżej opisanej sytuacji?

SIŁA WYŻSZA

Pojęcia siły wyższej ustawodawca nie definiuje, ale przyjmuje się właściwie powszechnie, iż stanowi ona:

1) zdarzenie zewnętrzne,
2) którego skutków nie da się przewidzieć,
3) ani też im zapobiec,
przy czym wymaga się, aby wszystkie te cechy występowały łącznie.

Odpowiada to obiektywnej teorii siły wyższej, bowiem kryterium wyróżniającym jest tu kwalifikacja samego zdarzenia, a nie stopień staranności działającego człowieka (SN m.in. w orz. z 7.2.1953 r., I C 60/53, OSN 1954, Nr 2, poz. 35, oraz wyr. z 9.7.1962 r., I CR 34/62, OSN 1963, Nr 11, poz.262).

Typowymi przykładami siły wyższej są powodzie, huragany, wyładowania atmosferyczne, trzęsienia ziemi czy działania wojenne.

Zasadnicze znaczenie dla przyjęcia wystąpienia siły wyższej ma kryterium pochodzenia zdarzenia i wymaga się, by było to zdarzenie zewnętrzne. Siła wyższa musi mieć swe źródło poza przedsiębiorstwem (zakładem), przy czym nie chodzi tu o teren, na którym operuje dane przedsiębiorstwo lub zakład, a raczej o sferę jego działania. Jeżeli zatem doszło do awarii w przedsiębiorstwie, nie będzie można tego uznać za przypadek siły wyższej nawet wtedy, gdy nie dało się tego w żaden sposób przewidzieć.

Siła wyższa ma mieć charakter nadzwyczajny, a zatem zdarzenie to musi być niemożliwe do przewidzenia. Nie chodzi tu o to, by danego zjawiska w ogóle nie dało się przewidzieć, ale aby nie było można przewidzieć jego skutków, a zatem tylko zjawiska o dużej skali można określić jako nadzwyczajne. Wystąpienie samego zdarzenia, jego zasięg, siła i skutki objęte być muszą nikłym stopniem prawdopodobieństwa (tak M. O., S. wyższa, s. 57; Z. R., Zobowiązania, s. 77).

Zdarzenie stanowiące siłę wyższą musi mieć też „charakter przemożny”, a zatem stwierdzić trzeba, iż jego niekorzystnym skutkom nie dało się zapobiec. Oznacza to, iż w momencie, w którym siła wyższa występuje, wymyka się spod ludzkiej kontroli. (tak M. Nesterowicz, w: J. Winiarz, Komentarz KC, t. 1, 1989, s. 428; M. Owczarek, Siła wyższa, s. 53 i n.)

Czytając powyższe, zapewne macie właśnie na myśli koronawirusa i jego skutki.
I słusznie.

Jednakże o tym, czy w waszej konkretnej sytuacji możecie się powołać na siłą wyższą, czy też nie (przy wykonywaniu swoich zobowiązań), wymaga uwzględnienia branży w której działacie, a także rodzaju nałożonych na tą branżę ograniczeń.

Idealnie by było, gdybyście mieli w swoich umowach zawarte klauzule siły wyższej.

Taka klauzula może brzmieć następująco:

„Strony postanawiają, że nie są odpowiedzialne za skutki wynikające z działania siły wyższej, w szczególności pożaru, powodzi, ataku terrorystycznego, klęsk żywiołowych, epidemii, a także innych zdarzeń, na które strony nie mają żadnego wpływu i których strony nie mogły uniknąć (siła wyższa)”

Teraz gro z was dokonuje przeszukania swojej umowy, w poszukiwaniu klauzuli siły wyższej.

Co zrobić jeśli taka klauzula siły wyższej nie występuje w waszej umowie?

Z pomocą przychodzi Kodeks cywilny (dalej jako k.c.), a mianowicie art. 471 k.c., zgodnie z którym:

„Dłużnik obowiązany jest do naprawienia szkody wynikłej z niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania, chyba że niewykonanie lub nienależyte wykonanie jest następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi.”

Zatem najogólniej rzecz ujmując bez wdrażania się w konkretne przypadki, jeśli jesteście zobowiązani do wykonania jakiegoś zobowiązania (realizacji umowy) i takiej umowy nie wykonacie lub wykonacie ją nienależycie, wskutek ograniczeń jakie zostały wprowadzone z powodu epidemii koronawirusa, to zgodnie z ww. przepisem, osoba zobowiązana do wykonania zobowiązania (dłużnik), nie jest obowiązany do naprawienia szkody (spowodowanej nienależytym wykonaniem zobowiązania lub jego niewykonaniem), jeżeli wykaże, że nienależyte wykonanie zobowiązania lub jego niewykonanie, jest następstwem okoliczności za które nie ponosi odpowiedzialności.

Do okoliczności tych zalicza się właśnie siłę wyższą.

Jednakże aby skutecznie uwolnić się od odpowiedzialności za niewykonanie zobowiązania, to na zobowiązanym (dłużniku) ciąży obowiązek udowodnienia, że nienależyte wykonanie zobowiązania lub jego niewykonanie nastąpiły bez jego winy, a z powodu nastąpienia siły wyższej.

Zatem w razie ewentualnego sporu sądowego, to właśnie na was (jako podmiocie zobowiązanym do wykonania umowy), będzie ciążył obowiązek dowodowy.

Kodeks cywilny przewiduje jeszcze inne „koła ratunkowe” w przypadku niemożliwości wykonania zobowiązania:

1) Art. 3571k.c. klauzula „rebus sic stantibus” tj. klauzula nadzwyczajnej zmiany stosunków;
2) Art. 475 k.c. następcza niemożliwość świadczenia;
3) Art. 495 k.c. Niemożliwość świadczenia za którą nie odpowiada żadna ze stron.

Na każdą z wyżej wymienionych instytucji prawa cywilnego, możecie powoływać się przed sądem dochodząc swoich praw. Jednakże w obecnej sytuacji gospodarczej, postulujemy polubowne negocjowanie zawartych umów.

Jeśli potrzebujecie pomocy profesjonalisty, zapraszamy do kontaktu z Kancelarią. Pomożemy w negocjacji zawartych przez was umów, w tych niełatwych dla przedsiębiorców czasach.

Obecnie, dzięki działaniom Kancelarii, wielu przedsiębiorców zostało w ogóle zwolnionych ze swoich zobowiązań, lub warunki umów zostały istotnie zmienione na ich korzyść.

Czytaj więcej na Prawo w gabinecie

Tagi

Joanna Jachymiak-Rogala

Radca prawny, właścicielka kancelarii w Krakowie. Od początku pracy zawodowej specjalizuje się w problematyce prawa medycznego i zapewnia wsparcie m.in. firmom z branży medycznej oraz branży beauty. Autorka bloga prawowgabinecie.pl

Warto przeczytać

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Back to top button
Close