Start/Finanse i analiza/Rozliczenie z lekarzem współpracującym — modele prowizji i podział kosztów
● Finanse i analiza

Rozliczenie z lekarzem współpracującym — modele prowizji i podział kosztów

Model rozliczenia z lekarzem to nie jedna liczba, tylko podstawa prowizji plus podział kosztów. Trzy warianty, źródła konfliktu i co spisać przed startem.

„Ile procent dla lekarza?” — to pytanie pada w niemal każdym gabinecie, który zatrudnia współpracowników. Odpowiedź „czterdzieści procent” bez dalszej analizy potrafi być zarówno hojna, jak i krzywdząca, zależnie od tego, kto płaci za materiały, pracownię i asystę. Model rozliczenia z lekarzem to nie jedna liczba, tylko zestaw ustaleń, które razem decydują, czy współpraca jest opłacalna dla obu stron.

Warto rozdzielić dwie rzeczy: podstawę, od której liczy się prowizję, i to, kto ponosi koszty zmienne. Ten sam „procent” oznacza coś zupełnie innego, gdy liczony jest od obrotu brutto, a co innego, gdy od kwoty po odjęciu kosztów pracowni i materiałów.

Trzy najczęstsze modele

W polskich gabinetach spotyka się głównie trzy warianty rozliczeń z lekarzem kontraktowym:

  • Procent od obrotu brutto — lekarz dostaje ustalony udział w całej kwocie zapłaconej przez pacjenta. Prosty w liczeniu, ale ryzykowny dla gabinetu przy zabiegach materiałochłonnych, gdzie marża jest niska, a obrót wysoki.
  • Procent od kwoty po kosztach zmiennych — najpierw odejmuje się koszt pracowni i drogich materiałów, dopiero od reszty liczy się udział. Sprawiedliwszy przy protetyce i implantologii, choć wymaga uczciwego księgowania kosztów.
  • Stawka za jednostkę czasu lub punkt — lekarz rozliczany za godzinę fotela lub za wykonane punkty, niezależnie od ceny. Rzadszy, ale przewidywalny dla obu stron.

Gdzie najczęściej powstaje konflikt

Spory rzadko dotyczą samej stawki. Zwykle wybuchają wokół pytania, kto płaci za co. Jeśli umowa nie precyzuje, po czyjej stronie jest koszt pracowni protetycznej, drogich wkładów czy materiałów implantologicznych, prędzej czy później pojawi się poczucie krzywdy. Podobnie z asystą — czy gabinet zapewnia ją „w cenie”, czy odlicza jej koszt od podstawy.

Druga oś napięć to zabiegi materiałochłonne. Przy prostym leczeniu zachowawczym procent od brutto działa dobrze. Przy pracy protetycznej za kilka tysięcy, gdzie połowa kwoty idzie do pracowni, ten sam procent od brutto potrafi zjeść całą marżę gabinetu. Dlatego wiele praktyk stosuje różne stawki dla różnych typów zabiegów albo przechodzi na liczenie po odjęciu kosztów.

Co powinno znaleźć się w ustaleniach

Zanim padnie konkretna liczba, warto spisać:

  1. Od jakiej podstawy liczona jest prowizja — brutto czy po kosztach zmiennych, i które koszty dokładnie się odejmuje.
  2. Kto finansuje materiały, pracownię i asystę oraz jak dokumentuje się te koszty.
  3. Zasady rozliczania zabiegów niezapłaconych, poprawek i reklamacji — czy lekarz partycypuje w kosztach powtórki.
  4. Termin i sposób wypłaty oraz to, na podstawie jakiego raportu z systemu następuje rozliczenie.

Przejrzysty raport z oprogramowania gabinetowego, do którego obie strony mają wgląd, gasi większość sporów, zanim się rozpalą. Gdy lekarz sam widzi, jak policzono jego wynagrodzenie, znika poczucie, że „coś tu nie gra”.

Jaka stawka jest właściwa

Nie ma jednej dobrej liczby, bo zależy od modelu podstawy i podziału kosztów. Uczciwym punktem wyjścia jest policzenie, ile gabinet zarabia na współpracowniku po pokryciu wszystkich kosztów przy danej stawce — jeśli po odjęciu kosztów stałych zostaje sensowna marża, model jest zdrowy. Prowizja, która wygląda atrakcyjnie na papierze, ale zostawia gabinet bez pokrycia kosztów fotela, jest tylko odroczonym problemem.

Źródła

  1. Naczelna Izba Lekarska. Zasady współpracy i formy zatrudnienia lekarzy. NIL.
  2. Business of Dentistry. Associate compensation models — associate dentist pay structures. ADA — Practice Management.

Tekst oparty na praktyce zarządzania gabinetami. Ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej ani podatkowej — warunki umów warto skonsultować z księgowością i prawnikiem.

CK
Cookies analityczne

Czy mogę zbierać anonimowe statystyki przez Google Analytics?